Inwestycja w złoto
Lata siedemdzięsiąte przyniosły wielką hossę na rynku
surowców. Hossa ta nie wzięła się z niczego, lata
siedemdziesiąte to bowiem początek monetarnej ekspansji
USA.
Stany Zjednoczone finansując m.in. wojnę w Wietnamie,
zalały świat dolarami. Było to możliwe dzięki upadkowi
systemu z Breton Woods. USA zniosły wtedy wymienność
dolara na złoto. Od tego momentu walutą rezerwową świata
stał się dolar.
Brak wymienności dolara na złoto spowodował, że rządy
Stanów Zjednoczonych zaczęły od tego momentu drukować
niewyobrażalną ilość dolarów, bez żadnej kontroli. Roczna
podaż pieniądza rosła w tempie 10 - 20%. Było to mozliwe,
gdyż dolar stał się walutą rezerw obowiązkowych, ponadto
wymienność na surowce także następowała w dolarach. Skoro
popyt na amerykańską walutę wydawał się nieograniczony,
USA budowały swoją potęgę m.in. na drukowaniu pustego
pieniądza, którym zalewały cały świat.
Chcesz wiedzieć, kiedy zainwestować w złoto? > Inwestycja w złoto.
Skutkiem ubocznym była wielka inflacja, która zawsze
przyczynia się do hossy na rynku surowcowym. Dolar tracił
na wartości w szybkim tempie, a ponieważ surowce były
wymienne na dolary, znajdowały się one w trendzie
wzrostowym. Inwestorzy, uciekając od dolara, szukali
bezpiecznej formy inwestycji. Hossa na rynku złota trwała
całe lata siedemdziesiąte.
Jak skończyła się pierwsza hossa na rynku surowcowym?
Stany Zjednoczone nie mogąc sobie poradzić z inflacją
i chcąc przywrócić zaufanie do swojej waluty, zdecydowały
się prowadzić restrykcyjną politykę monetarną. Politykę,
dzięki której uratowały świat przed hiperinflacją. Paul Volcer,
ówczesny szef FED, podwyższył stopy procentowe do poziomu
16%!. Tak wysokie stopy procentowe wsparły dolara, a także
przyciągały inwestorów lokujących środki na amerykańskim rynku
obligacji. Pozwoliło to zapanować nad inflacją i opanować
rosnące ceny surowców. Plan Volcera, choć w początkowej fazie
był bardzo bolesny dla amerykańskiej gospodarki, był podstawą
do wielkiej hossy na rynku akcji, a rynki czekał wieloletni
okres niskiej inflacji. Złoto w międzyczasie zaczęło swoją
wieloletnią bessę.
Jeśli ktoś uważa, iż FED wyciągnął wnioski z lat siedemdziesiątych,
jest w błędzie. Proces zalewania świata dolarami trwa do dzisiaj.
Nic więc dziwnego, że wartość dolara spadła o ok.80% od roku 1970.
Drukarz Alan Greenspan.
Były szef FED, w imię ratowania rynków finansowych, prowadził
politykę niskich stóp procentowych. Po pęknięciu bańki
internetowej, Rezerwa Federlana rozpoczęła serię obniżek stóp
procentowych, w imię wybronienia gospodarki przed recesją.
Świat po raz kolejny zaczął tracić zaufanie do dolara. Efektem
tego jest kolejna hossa na rynku surowców (w tym złota). Dolar
systematycznie od roku 2001 traci na wartości.
Przygotuj się na inflacje!
Nowy szef FED - Ben Bernanke kontynuuje politykę zwiększania
podaży pieniądza, pomino wysokich cen na rynku surowcowym.
Politykę tę można określić mianem szaleństwa. Wniosek jest jeden
- przy obecnej polityce, czekają nas lata wielkiej inflacji,
a ceny surowców będą dalej rosły. Istnieje również
prawdopodobieństwo manipulacji przy obliczaniu inflacji. Czy
mozna wierzyć w 4% inflację, gdy cena ropy w ciągu roku zmienia
się o blisko 100% (w dolarach)? W ostatnich latach dwukrotnie
zmieniano metedy obliczania inflacji, tak aby jest wartość
była jak najniższa. Wydaje się, że obligacje rządu USA, są w tej
chwili grupą najbardziej przecenionych aktywów.
Hossa na rynku surowców będzie oczywiście przerywana korektami.
By ratować świat przed inflacją, FED wzorem Paula Volcera powinien
zaostrzyć politykę monetaną, co grozi wielkiej recesji.
Wątpię, by w roku wyborów Prezydenckich w USA Rezerwa Federalna
zdecydowała się na taki krok.
Co się stanie w następnych latach?
Obecna polityka FED przyczyni się do przyspieszenia wzrostu
gospodarczego w USA, ostatniego już, przed wielką recesją.
Wydaje się, że rynek akcji ma szansę wejść w krótki trend wzrostowy.
Licząc na hosse na rynku akcji, nasza pozycja w złocie nie jest
na razie znacząca (stanowi jedynie dywersyfikację portfela).
Lata 2010 - 2011 to czas według cykli Martina Armstronga, na
recesję gospodarczą w USA. Co zrobi FED? Znając politykę Bena
Bernanke, można liczyć na kolejne obniżki stóp procentowych,
gdy tylko pojawi się groźba recesji. Takie działanie doprowadziłoby
do niewyobrażnej hossy na rynku surowców, a także do marginalizacji
dolara. Istotną kwestią jest odrwotna korelacja dolara i surowców.
A teraz przemyśl 2 fakty.
1. Rezerwy dewizowe krajów są w walucie USA. Same Chiny posiadają
w swoich rezerwach walutowych 1,34 bln dolarów. Wiele państ otwarcie
deklaruje dywersyfikację swoich rezerw walutowych (czytaj zamianę
dolara na złoto). Co się stanie jeśli państwa zdecydują się na taki
krok? Dolar nie będzie nic wart. Biorąc pod uwagę ciągłą deprecjację
dolara, a za tym ciągłą deprecjację rezerw walutowych, takie
rozwiązanie jest wielce prawdopodobne.
2. Rząd amerykanki zapewnił sobie stały popyt na swoją walutę, gdyż
większość rozliczeń międzynarodowych jest dokonywana w dolarach
(w tym szczególnie ropa naftowa). Coraz głośniej słyszy się (Rosja,
Chiny), że kraje chcą zmienić walutę rozliczeniową na Euro. Jeśli
dolar straci znaczenie międzynarodowe, będzie to równoznaczne
z upadkiem mocarstwa.
Złoto na niepewną przyszłość?
Jeśli tylko niektóre przypuszczenia zostaną spełnione, złoto czeka
długoterminowa hossa. Potwierdza to analiza techniczna. Złoto znajduje
się w wieloletniej formacji spodka. Oznacza to, iż w krótkim terminie
są możliwe osłabienia (odejście od oporu). W dłuższej perspektywie,
formacja spodka zapowiada niewyobrażalny wręcz wzrost. Powiązane jest
to i uzależnione od polityki USA, której będziemy sie przyglądać.
Wszystko wskazuje jednak na to, iż to fundusze oparte na metalach
szlachetnych będą przeważać w naszym portfelu w czasie kolejnej bessy
na rynku akcji. Należy pamiętać, iż nawet, jeśli na rynku akcji zacznie
się wzrostowy okres (w co wierzę), to nie będzie on trwał długo i będzie
prawdopodobnie wielką zmyłką dla inwestorów. To metale szlachetne wydają
się najlepszym rozwiązaniem na okres 3-4 lat. Pewność taką zyskam, gdy
po okresie ożywienia gospodarczego, FED znowu zacznie prowadzić politykę
niskich stóp procentowych, w imię walki z recesją.
Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce: Analiza rynku, Inwestowanie, Inwestycje alternatywne, Zarabianie














